|
" Gdy lipcowe noce rankami się wnet stają, na wiosnę do chrztu stoi panien niemało, z dziećmi w becikach
zawiniętymi, a nader często z ojcami bezimiennymi" 
" Żadna planeta co obdarza patronów swych znakami swymi, na nakazuje urodzonym nie korzystać z chwili, a nader wszystko karze rozkoszować się lipcem, by potem w zimie od letnich opowiastek goręcej było wszystkiem"

Obecnie patronuje nam znak zodiaku Lew(23 lipca - 22 sierpnia).
Osoby urodzone w letnich miesiącach pod patronatem walecznego Lwa i życzliwością słońca, są bardzo ambitne, prawdomówne, szczere i tego samego oczekują od najbliższych i współpracowników.
Mają zaiste coś z królewskiej dumy, gdyż uwielbiają być w centrum uwagi, adorowane, chwalone za swoje osiągnięcia. Zazwyczaj są siłą przewodnią w związkach i od partnerów wymagają wiecznej adoracji i poddańczego wręcz oddania.
Lwy uwielbiają spotkania towarzyskie, długie rozmowy, sport, wycieczki i dalekie podróże, jednak często popadają w skrajną fascynację pod wpływem uroku nowo poznanych ludzi......podobnie jest w uczuciach, kochliwe Raki szukają wymarzonego partnera i zaślepieni miłością zdają się nie widzieć jego przywar i nieuczciwości........trzeźwy wzrok wraca do nich po długich latach.
Lwy nie lubią stagnacji, zamiast rozczulać się nad domowym sprzątaniem, wolą rozpalić grilla lub zwiedzić muzeum, nowy obiekt w mieście, czy posiedzieć w knajpce, lubią dobre jedzenie i picie w których to często tracą umiar.
Uwielbiają ciepło o każdej porze roku, zimą marzną nawet w ogrzewanym pomieszczeniu, co nie powinno dziwić, gdyż ich sprzyjającą gwiazdą jest nasze wszechmocne Słońce, do którego tęsknią w pochmurne, deszczowe o mroźne dni.
" Gdy Lwa masz za przyjaciela nie obce Ci bale i wesela, ale uważaj by mu się nie sprzeciwić, bo wtedy jego złość może Cię boleśnie zdziwić"
" Kobieta czy mężczyzna urodzeni pod Lwem nie zadowolą się najpopularniejszym psem, muszą mieć i domy i zwierzęta egzotyczne, a ludziom wkoło opowiadają swoje życiowe wytyczne"
" Gdy niewiasta za męża Lwa dostaje, ciężki los służebnej w domu jej pozostaje, choć łakoci i chleba jej nie zabraknie, musi go chwalić dniem i gdy mrok zapadnie, a w alkowie nie da jej potężnik spokoju i rajcować będzie aż do znoju"
|